Pani przedszkolanka pomaga małemu Jasiowi założyć wysokie,...

Pani przedszkolanka pomaga małemu Jasiowi założyć wysokie, zimowe botki.
Szarpią się, męczą, ciągną... Jest! Weszły!
Pani dyszy, a Jasio mówi:
- Ale założyliśmy buciki odwrotnie...
Pani patrzy: faktycznie, lewy na prawy. Zdejmują... ufff, zeszły.
Wciągają znowu... ufff, weszły.
- Ale to nie moje buciki...
Pani znów zdejmuje...
- To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić...
Znów zakładają... weszły.
- No dobrze – mówi pani – a gdzie są twoje rękawiczki?
- Schowałem w bucikach, żeby nie zgubić...