Przychodzi facet do baru, zamawia piwo, ale nagle...

Przychodzi facet do baru, zamawia piwo, ale nagle przypomina sobie, że musi wykonać pilny telefon.
Wie jednak, że jeśli podejdzie do telefonu, ktoś mu to piwo wypije.
Pisze więc na kartce:
"Jestem mistrzem świata w karate" i idzie dzwonić, pewien, że kufla nikt nie ruszy.
Wraca, kufel pusty, a pod napisem czyta:
"Dzięki za piwo! Jestem mistrzem świata w sprincie"