W noc poślubną panna młoda mówi do świeżo upieczonego męża:
W noc poślubną panna młoda mówi do świeżo upieczonego męża:
- Skoro jesteśmy już małżeństwem, wprowadzimy zasady dotyczące seksu.
- Gdy wieczorem mam uczesane włosy, nie mam ochoty.
- Gdy są lekko w nieładzie, mogę, ale nie muszę.
- Gdy są całkiem potargane, chcę się kochać.
- W porządku, kochanie – odpowiada mąż – a ja po pracy zawsze piję drinka.
- Jeden znaczy, że nie mam ochoty.
- Dwa, że mogę, ale nie muszę.
- Trzy… to stan twoich włosów nie ma znaczenia.
- Skoro jesteśmy już małżeństwem, wprowadzimy zasady dotyczące seksu.
- Gdy wieczorem mam uczesane włosy, nie mam ochoty.
- Gdy są lekko w nieładzie, mogę, ale nie muszę.
- Gdy są całkiem potargane, chcę się kochać.
- W porządku, kochanie – odpowiada mąż – a ja po pracy zawsze piję drinka.
- Jeden znaczy, że nie mam ochoty.
- Dwa, że mogę, ale nie muszę.
- Trzy… to stan twoich włosów nie ma znaczenia.