Idzie listonosz do bacy.
Idzie listonosz do bacy.
Baco, co tak mieszacie?
A, gówno z pszenicą.
A co z tego wyjdzie?
Listonosz!
Obrażony listonosz idzie drogą od bacy i spotyka policjanta.
Policjant się go pyta:
Skąd wracacie?
A od bacy.
I co tam ciekawego baca robi?
A miesza gówno z pszenicą.
A po co?
Powiedział mi, że ma wyjść z tego listonosz. Idź, to tobie powie, że wyjdzie policjant.
Idzie policjant do bacy.
Baco, co tam mieszacie?
A gówno z pszenicą.
A co z tego wyjdzie. Policjant?
Nie, za mało gówna!
Baco, co tak mieszacie?
A, gówno z pszenicą.
A co z tego wyjdzie?
Listonosz!
Obrażony listonosz idzie drogą od bacy i spotyka policjanta.
Policjant się go pyta:
Skąd wracacie?
A od bacy.
I co tam ciekawego baca robi?
A miesza gówno z pszenicą.
A po co?
Powiedział mi, że ma wyjść z tego listonosz. Idź, to tobie powie, że wyjdzie policjant.
Idzie policjant do bacy.
Baco, co tam mieszacie?
A gówno z pszenicą.
A co z tego wyjdzie. Policjant?
Nie, za mało gówna!