Baba w aptece.
Baba w aptece.
- Poproszę coś na chrapanie.
- Proszę bardzo, zatyczki.
- Dla męża.
- A dla pani?
- Dla mnie nowa poduszka, bo stara już twarda od rzucania.
- Poproszę coś na chrapanie.
- Proszę bardzo, zatyczki.
- Dla męża.
- A dla pani?
- Dla mnie nowa poduszka, bo stara już twarda od rzucania.